poniedziałek, 15 grudnia 2014

Recenzja, swatche palety SPARKLE 2 Sleek oraz pierwszy projekt na ręce



Hej!
Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z czterech nowych produktów do makijażu, które zamówiłam w tym tygodniu w drogerii Cocolita. Jako, że wielkimi krokami zbliża się do nas sylwester inwestuję ostatnio dużo w nieco bardziej spektakularne kosmetyki. O tej paletce myślałam już długo ponieważ doskonale sprawdzi się ona w właśnie takich makijażach jak sylwestrowy czy studniówkowy. Paletka Sparkle nr 1 nie przekonuje mnie ze względu na jej kolorystykę. Jest to moja piąta paletka firmy Sleek. Pigmentacja wszystkich cieni jest bardzo dobra, oczywiście jak każde cienie będzie jeszcze lepsza jeśli nałożymy je na bazę. Cena to 37zł, czasem w promocji można zamówić je dużo taniej.
Prezentacja produktu:







Oto swatche cieni. Nałożyłam je na sucho (na dole) oraz na bazę Artdeco (na górze). Róznica jak widać jest znacząca, przede wszystkim w ilości iskrzących się drobinek.




Paletka przyszła dziś (a więc w niedzielę) i nie chciało mi się za bardzo malować po całym tygodniu, często weekendy tak u mnie wyglądają ;-) Więc ograniczyłam się jedynie do przetestowania cieni na projekcie makijażu na dłoni. To mój pierwszy tego typu makijaż, jednak bardzo spodobała mi się taka forma prezentowania swojego pomysłu. Video tego projektu, na którym możecie zobaczyć jak cienie się pięknie iskrzą możecie zobaczyć na moim instagramie.





czwartek, 4 grudnia 2014

Dziewczęcy i świeży makijaż dla każdego - GLAZEL / INGLOT



Hej!
Kolejny makijaż, który przygotowałam jest bardzo świeży i doda każdej z Was młodzieńszego blasku. Makijaż oka opiera się na matowych cieniach oraz złotym pigmencie. Dodatkowo koniecznym elementem jest tutaj podkreślenie dolnej lini oka beżową kredką co powiększy optycznie Wasze oczy. Również nie wyobrażam sobie tego makijazu bez rozświetlenia na kościach policzkowych, nosie, w wewnętrznym kąciku i na łuku brwiowym.

Kluczowe kosmetyki:
Matowe cienie - brązy - ja użyłam Inglotowskich oraz z Kobo
Złoty pigment - ja użyłam z wieżyczki Glamour - GLAZEL
Beżowa kredka na linię wodną oka - ja użyłam kredki Manhattan
Czarny eye-liner - u mnie konturówka w żelu Inglot
Rozświetlacz - u mnie Mary-Lou Manizer
Bronzer - u mnie KOBO
oraz pomadka w odcieniu jaskrawej pomarańczy/koralu - u mnie Inglot 820







poniedziałek, 1 grudnia 2014

Brąz i czerwień na oczach i ustach - mroczny makijaż na jesień/zimę


Hej!

Dziś przychodzę do Was z krótkim tutorialem makijażu, który świetnie sprawdzi się tak naprawdę do każdego koloru tęczówki jednak z pewnością pięknie wydobędzie jasne i zielono-niebieskie oczy. Moje do takich właśnie należą, dzięki czemu moja tęczówka jest widoczna dużo bardziej niż zwykle, zwłaszcza przy jasnych brwiach.

Nie chciałam tego pisać w tytule, jednak niezaprzeczalnie jest to makijaż dla kobiet pewnych siebie ;-) ponieważ trzeba mieć dużo pewności siebie by czuć się dobrze w tak mrocznym makijażu, a przede wszystkim w tak ciemnym i chłodnym odcieniu ust! Kolory są idealne na obecną porę roku. Ja się w takim makijażu czuję bardzo dobrze, aczkolwiek doskonale sobie zdaję sprawę, że tak umalowana twarz bardzo przyciąga uwagę. Jednak! myślę, że taki projekt może być świetny na Halloween, jeśli tak jak ja nie lubicie się "zbrzydzać" na tą okazję. Ja tam zawsze uważałam, że na Halloween wcale nie trzeba sobie robić sińców pod oczami czy stylizować się na półmartwego zombiaka. Dlaczego nie zrobić sobie sexy makijażu w brązach i czerwieniach, dobrze podkreślone oko będzie przykłuwać uwagę równie mocno jak przerażająca charakteryzacja ;-)



Krok 1:

Na oczy nakładamy korektor/bazę, gruntujemy pudrem omijając ruchomą powiekę.




Krok 2:

Na całą dolną i górną powiekę nakładamy brązowy cień o matowym wykończeniu.



Krok 3:

Na środek i początek powieki nakładamy czerwony cień, tym razem z błyskiem. Koniec powieki i jej załamanie zaakcentowałam czarnym cieniem z niebieskimi drobinkami.



Krok 4:

Prowadzimy kreskę czarnym eyelinerem przez całą długość powieki, łączymy ją z czarnym cieniem na dolnej powiece, dzięki czemu otrzymujemy mocno koci kształt oka. Dolną i górną linię wodną pokrywamy czarną kredką



Krok 5:

Tuszujemy rzęsy uprzednio podkręcone zalotką. Świetnie sprawdzi się tu pasek rzęs. Podkreślamy brwi cieniem oraz żelem do stylizacji.



Krok 6:

Nie mam pomadki o tak ciemno-brązowym kolorze dlatego usta podkreśliłam kredką do brwi oraz konturówką do ust w podobnych odcieniach co makijaż oczu. Całość zwieńczyłam bezbarwnym błyszczykiem.




I gotowe! Makijaż jest bardzo prosty w wykonaniu, ale jakże efektowny. Możecie go wykonać bardzo podstawowymi kosmetykami, a kolory wymienić na inne, jeśli macie jednak pytania odnośnie konkretnych produktów i ich numerów piszcie śmiało w komentarzach. Większość kosmetyków, których użyłam w tym makijażu są marki Inglot.





Zapraszam na mój


poniedziałek, 24 listopada 2014

Makijaż pigmentami Glazel - GLAMOUR oraz pierwsze wrażenia z Mary-Lou Manizer The Balm

Makijaż pigmentami Glazel - GLAMOUR oraz pierwsze wrażenia z Mary-Lou Manizer


Hej kochani,
dziś przychodzę do Was z postem nt. mojego wczorajszego makijażu. Makijaż ten wykonałam cieniami Inglot, Make Up Revolution oraz Glazel i tym razem użyłam do tego swojej urodzinowej wieżyczki Glamour. Jest to moja trzecia wieżyczka, co już może wiecie z poprzednich postów. Sama nie wiem dlaczego tak późno zdecydowałam się na wieżyczkę, którą większość z dziewczyn zamawia jako pierwszą. Co zabawniejsze, dwa dni wcześniej dotarł do mnie listopadowy ShinyBox, w którym również znalazła się mini wieżyczka z cieniami w tych samych kolorach :-) te jednak były w kuleczkach, także zanim ich użyję na pewno je rozdrobnię. Pigmenty Glazel bardzo mi odpowiadają, pięknie się mienią i są mocniej zmielone od tych z Inglota, które czasm wywołują na mnie nawet łzawienie, gdy połączę je z duraline. Chyba skuszę się jeszcze na wieżyczkę Orient, chociaż obiecałam sobie, że na tej koniec :-)

Wracając do makijażu - wykorzystałam go na wczorajsze wyjście na koncert i czułam się w nim bardzo dobrze, zresztą ja zawsze się dobrze czuję, kiedy mam mocno podkreślone brwi i oko :-) W tym przypadku użyłam dwóch cieni Glazel - brązu w jasnym (na mokro) i ciemnym (na sucho) odcieniu. Załamanie powieki podkresliłam matowymi cieniami inglot, rozświetlenie uzyskałam dzięki połączeni folii MUR oraz rozświetlacza do twarzy The Balm. 

Rozświetlacza tego użyłam wczoraj po raz pierwszy odkąd go mam i aż sama się sobie dziwię, że przeleżał w kuferku cały jeden dzień bez maziania i testowania ;-) Rozświetlacz jest absolutnym klasykiem tej firmy i pomimo swojej ceny wiele dziewczyn uważa go za swoją podstawę w makijażu dziennym. Jest to kosmetyk o tyle wielofunkcyjny, że możemy go używać zarówno do rozświetlania całej twarzy jak i jako cień do oczu. Akurat jakieś dwa tygodnie wcześniej zakupiłam kolejne dwa rozświetlacze MUR, więc na tą chwilę muszę sobie chyba z nimi dać spokój, bo nie wiem kiedy je wszystkie zużyję. Takich drogich kosmetyków jak ten szkoda mi używać na co dzień, więc pewnie pozostanę przy MUR, jednak bardzo ciężko będzie się powstrzymać, ponieważ jest tak drobno zmielony i ma tak piękny, złoty, naturalny odcień że daje niesamowity efekt tafli na skórze. Jeśli jesteście ciekawe jak się mieni - zapraszam do śledzenia mojego konta na instragramie, na które wrzuciłam wczoraj filmik z tym właśnie makijażem. Na ustach tradycyjnie jedna z moich ulubionych matowa szminka z Inglota nr 415. Bardzo dobrze czuję się w takim pudrowym różu do mocnych oczu. Do wykonania makijażu brwi użyłam cieni marki inglot, żelu Eveline oraz aqua brow firmy Make Up Forever.

Wypadałoby przykleić jeszcze jakieś rzęski, jednak odkąd używam RevitaLash jestem na tyle zadowolona ze swoich rzęs, że często mocne wytuszowanie świeżym tuszem w zupełności wystarcza :-) jupijej!












sobota, 15 listopada 2014

Fioletowe usta - nie tylko na Halloween - TUTORIAL

Hej!
Dziś przychodzę do Was z szybkim tutorialem makijażu ust. Kolor fioletowy niezbyt nadaje się do chodzenia w nim na co dzień, jednak świetnie nada się do sesji zdjęciowej czy na tematyczną imprezę.

Krok 1:
Zpeelingowane wypełniamy dokładnie fioletową kredką. Ja użyłam do tego kredki Astor Kajal 096 Glam Purple.

Krok 2:
Usta obrysowujemy granatowym cieniem w kremie, dzięki czemu będą bardziej trójwymiarowe i ponętnę. Ja użyłam cienia w kremie marki Sephora Plush Purple 06.

Krok 3:
Całe usta wypełniam fioletowym cieniem w kremie z drobinkami. Użyłam Color Tattoo Everlasting Navy 25.

Krok 4:
Tak pomalowane usta będą się bardzo dobrze trzymały, także spokojnie możemy dodać im trochę blasku. W tym celu użyłam bezbarwnego błyszczyku Inglot Sleek.

Voila!

wtorek, 4 listopada 2014

Współpraca z RevitaLash Polska - recenzja odżywki Revitalash & Hi-Def Tinted Brow Gel

Produkty Revitalash - odżywka do rzęs i żel do stylizacji brwi

Hej!
Z ogromną przyjemnością mogę Was już poinformować, że nawiązałam współpracę z firmą RevitaLash Polska :) W ramach tej współpracy dostałam odżywkę do rzęs RevitaLash oraz Żel do stylizacji brwi z modelująca szczoteczką Hi-Def Tinted Brow Gel.

Produkty Revitalash - odżywka do rzęs i żel do stylizacji brwi


Poza produktami i akcesoriami sygnowanymi logiem RevitaLash dostałam również cały zestaw broszur opisujących produkty firmy wraz z cenami, instrukcją stosowania, rozpisanymi składami poszczególnych preparatów oraz ich działaniem.

Ponadto w moim pudełeczku Revitalash znalazły się również bardzo obszerne ulotki w związku z pięcioleciem akcji "Zdrowy Nawyk, Zdrowe Piersi". W broszurach tych w bardzo przystępny sposób przeczytać mogę o wszystkim związanym z rakiem piersi, czyli; jak się badać? co zwiększa ryzyko zachorowania? czym jest mammografia czy ultrasonografia? Jednym słowem o wszystkim o czym powinna wiedzieć przezorna kobieta dbająca o swoje zdrowie. Firma RevitaLash powstała z inicjatywy doktora Michaela Brinkenhoffa, który to stworzył odżywki RevitaLash dla swojej chorej na raka piersi żony. Nic dziwnego zatem, że ich rodzinna firma już od 8 lat prowadzi działania na rzecz kobiet chorych na raka piersi oraz wspiera inicjatywy badawcze nad rakiem na całym świecie.

5 lat akcji "Zdrowy Nawyk, Zdrowe Piersi"
(broszurka instruująca prawidłowe badanie piersi wisi już u mnie w łazience :-) )


Odżywka Eyelash Conditioner Advanced posiada najbardziej zaawansowaną technologicznie formułę odżywki stymulującą wzrost rzęs. Badania klinicznie wykazują znaczną poprawę wyglądu rzęs już po 3 tygodniach od rozpoczęcia stosowania - ja nałożyłam odżywkę wczoraj po raz pierwszy, więc sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądać w moim przypadku. Producent zapewnia, że rzęsy staną się spektakularnie dłuższe, grubsze i piękniejsze. Odżywkę nakłada się na oczyszczoną, suchą skórę powiek tusz nad linią rzęs, tak samo jak robimy to z eyelinerem.
Skład najnowszej formuły RevitaLash® ADVANCED zawiera opracowane przez zespół doktora Brinkenhoffa jeszcze bardziej aktywne molekuły pochodnych nienasyconych kwasów karboksylowych, wyciągi roślinne m. in. palma sabałowa, żeń-szeń, zielona herbata, pszenica, nagietek lekarski, uzupełnione o działanie aktywnych nanopeptydów.

Eyelash Conditioner Advanced Revitalash

Drugi produkt to wielozadaniowy żel do stylizacji brwi HI-DEF Tinted Brow Gel. Żel ten ma za zadanie wymodelować, upiększyć i odżywić nasze brwi. Produkt ten jest przetestowany dermatologicznie i klinicznie, hipoalergiczny, nie podrażnia i nie był testowany na zwięrzętach.
Peptydy i Beta glukan pozyskany z owsa pomagają wzmocnić i odżywić rzęsy, aby uwydatnić ich naturalne piękno.Odporna na rozmazanie, naturalna, mineralna formuła barwiąca, wypełnia cienkie, rzadkie brwi, zapewniając precyzyjne i trwałe modelowanie.

HI-DEF Tinted Brow Gel Revitalash

HI-DEF Tinted Brow Gel Revitalash

W przeciwieństwie do odżywki, efekty działania tego produktu jestem w stanie opisać Wam odrazu i 
muszę przyznać, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona, ponieważ zwykle jestem bardzo sceptycznie nastawiona do produktów, które mają "zbyt" dobrą opinię. Tak było i tym razem, jednak już po pierwszym użycie żelu do stylizacji zrozumiałam, dlaczego produkty RevitaLash mają tak dobrą reputację. Szczerze mówiac jeszcze nigdy nie miałam żelu do stylizacji, który byłby wodoodporny do tego stopnia i tak pięknie modelował poszczególne włoski. Spiralka, którą aplikujemy produkt jest bardzo "zbita" dzięki czemu jesteśmy w stanie świetnie zapanować nad każdym milimetrem naszych brwi. Większość aplikatorów żeli do brwi, jakich używałam do tej pory była wielka i włochata - tutaj mamy bardzo profesjonalny i określony aplikator, dzięki czemu każda z nas jest w stanie w domu wykonać sobie perfekcyjny makijaż brwi. Kolor żelu jest chłodny i określiłabym go jako średni odcień brązu, jednak efekt możemy stopniować dodając kolejne warstwy dzięki czemu brwi staną się dużo ciemniejsze, mi jednak w zupełności wystarczyła jedna warstwa. Dodatkowo, na drugim końcu mamy grzebyk dzięki któremy możemy dodatkowo wymodelować nasze brwi lub wyczesać nadmiar produktu. Jestem naprawdę szczerze zaskoczona jego wodoodpornością - do tej pory jedyne produkty, które były w stanie mi ją zapewnić do tego stopnia były to farbki do brwi, których aplikacja jest dużo bardziej skomplikowana i czasochłonna, do tego wymaga pędzelka. Tutaj wystarczy kilka chwil by nadać naszej twarzy zupełnie inny wygląd.

Oto efekt, jaki daje użycie żelu do stylizacji brwi RevitaLash:

efekty po HI-DEF Tinted Brow Gel Revitalash

Póki co jestem bardzo zadowolona, ciekawa jestem jakie będą efekty po odżywce do rzęs - na tą chwilę wyglądają tak jak widzicie, więc ewidentnie przydałoby im się nieco wydłużenia i objętności.
Dam Wam znać na moim kanale Youtube co sądze o tej odżywce po skończone kuracji. Sama jestem już bardzo ciekawa :-)


czwartek, 30 października 2014